Jego sława była tak ogromna, że dowodem na to może być zniekształcone słowo „król”. Ciekawa jest etymologia samego słowa, które ściśle związane jest władcą Franków, Karolem Wielkim. Osoby posiadające niższą niż królewska rangę nazywano książętami, choć mogło się to też tyczyć następcy tronu (nazywanego również królewiczem, który zgodnie z ówczesnym wykorzystaniem końcówki -ic(z), która oznaczała syna władcy). Jego pomysłem było wprowadzenie nad nimi kropki, by ujednolicić zapis. Oczywiście, słowo jest zapożyczeniem, ale nie bezpośrednim. Działo się tak przede wszystkim dlatego, że Islandia przez długie wieki była wyizolowana, nie było więc żadnych wpływów z zewnątrz, które umożliwiłyby jakiekolwiek zmiany.